Rockstar o wycieku GTA 6 CyberLeek
Rockstar Games przerwało milczenie w sprawie ogromnego wycieku materiałów z GTA 6, za którym stoi osoba lub grupa posługująca się nazwą CyberLeek. Studio opublikowało oficjalne oświadczenie, w którym przyznaje, że ujawnienie nagrań z rozgrywki Grand Theft Auto VI było dla zespołu bolesne i zdecydowanie nie w taki sposób twórcy chcieli po latach oczekiwania pokazać graczom swoje najnowsze GTA.
Zawartość
Najważniejsza informacja jest jednak taka, że ostatnie wydarzenia nie zmieniają planów dotyczących GTA 6. Rockstar potwierdził zarówno jutrzejszy rozszerzony pokaz gry, jak i premierę zaplanowaną na 19 listopada 2026.
Rockstar komentuje wyciek GTA 6
Oświadczenie pojawia się po wyjątkowo burzliwym tygodniu dla Rockstar Games. Pierwsze materiały przypisywane CyberLeek zaczęły pojawiać się 18 sierpnia. Początkowo były to krótkie fragmenty rozgrywki, jednak w następnych dniach publikowano kolejne nagrania prezentujące GTA 6.
19 sierpnia część materiałów zaczęła znikać z internetu w wyniku zgłoszeń dotyczących praw autorskich. W kolejnych dniach wycieki jednak nie ustały. Rockstar przez cały ten czas oficjalnie nie komentował sytuacji. Jeszcze przed publikacją dzisiejszego komunikatu studio nie wydało żadnego oświadczenia, a zaplanowany na 27 sierpnia pokaz GTA 6 na Netflix pozostawał bez zmian.
Teraz firma zdecydowała się bezpośrednio zwrócić do społeczności.
Pełne oświadczenie Rockstar Games
Rockstar napisał:
Drodzy wszyscy,
Wiemy, że wielu z was czekało, aż odniesiemy się do wydarzeń z ostatniego tygodnia. Stwierdzenie, że wyciek nagrań z rozgrywki Grand Theft Auto VI w takiej formie był dla naszego zespołu bolesny, byłoby niedopowiedzeniem. Oczywiście nie w taki sposób chcieliśmy, abyście po tak długim czasie zobaczyli grę.
Bardzo przepraszamy, że wszystko trwało tak długo, od ukończenia gry, do którego jesteśmy już bardzo blisko, po przekazanie większej liczby szczegółów, pokazanie oficjalnej rozgrywki i dostarczenie społeczności wszystkiego, czego chcecie się dowiedzieć.
Jesteśmy bardzo podekscytowani tym, że jutro wszyscy zobaczą rozszerzony materiał. Przygotowanie go zajęło nam więcej czasu, niż chcieliśmy, ale jak w przypadku wszystkiego, co robimy, wiemy, że musimy przekroczyć wasze oczekiwania i jesteśmy zdeterminowani, aby dostarczyć jakość, której oczekujecie i na którą zasługujecie.
Chociaż szkoda, że niektóre spoilery mogą teraz wpłynąć na doświadczenie gry w sposób, którego nie planowaliśmy, mamy nadzieję, że wszyscy poczekają jeszcze trochę, aby samemu doświadczyć gry 19 listopada.
Chcemy podziękować wszystkim członkom społeczności, którzy w ciągu ostatniego tygodnia przesłali nam wiadomości ze wsparciem. Wasze słowa znaczyły dla tego zespołu więcej, niż możecie sobie wyobrazić. Ostatecznie tworzymy tę grę dla was i bez was nie mielibyśmy przywileju tworzenia gier.
Nie możemy się doczekać, aż wkrótce podzielimy się z wami kolejnymi informacjami.
Z poważaniem,
Rockstar Games
Oświadczenie jest krótkie, ale zawiera kilka bardzo ważnych informacji dotyczących zarówno obecnej sytuacji, jak i samego GTA 6.
Wycieki GTA 6
Żeby zrozumieć, dlaczego Rockstar zdecydował się właśnie teraz przerwać milczenie, trzeba cofnąć się do 18 sierpnia 2026 roku. To wtedy w internecie zaczęły pojawiać się pierwsze materiały publikowane przez osobę lub grupę działającą pod nazwą CyberLeek.
Początkowo sytuacja nie wyglądała jeszcze jak pełnowymiarowy kryzys. Do sieci trafiły krótkie fragmenty zwykłej rozgrywki z GTA 6 oraz materiał przedstawiany jako fragment mapy Leonidy. Nie były to spektakularne sceny przygotowane jak zwiastun, tylko momenty przypominające normalną sesję z gry. I właśnie to sprawiło, że część społeczności zaczęła traktować je poważnie.

Jednocześnie trudno było wtedy powiedzieć, skąd dokładnie pochodzą nagrania. Pojawiały się teorie, że ktoś wykorzystuje stare materiały z wcześniejszych buildów GTA 6, że filmy zostały spreparowane albo że mamy do czynienia z bardzo zaawansowanymi przeróbkami.
Kryptowaluta CyberLeek
CyberLeek od samego początku nie zachowywał się jednak jak typowy anonimowy autor wycieku. Publikacjom towarzyszył Manifest dotyczący praktyk branży gier oraz promocja własnej Kryptowaluty. Autor krytykował między innymi Cyfrowe pre-ordery, sprzedawanie zawartości znajdującej się już w plikach gry oraz model, w którym gracze mogą stracić dostęp do produkcji po wyłączeniu serwerów. Jednocześnie zachęcał zainteresowanych do kupowania powiązanego z całą akcją Tokena.

To od początku powodowało spore zamieszanie wokół jego rzeczywistych intencji. Z jednej strony CyberLeek przedstawiał swoje działania jako protest wobec decyzji dużych wydawców, z drugiej próbował wykorzystać ogromne zainteresowanie GTA 6 do zwiększenia wartości własnego projektu kryptowalutowego. Wątpliwości dotyczące autentyczności materiałów zaczęły znikać bardzo szybko.
Już następnego dnia część nagrań zaczęła być usuwana z Internetu w wyniku zgłoszeń dotyczących praw autorskich. Rockstar ani Take-Two oficjalnie nie potwierdzili wtedy jeszcze, że filmy rzeczywiście przedstawiają GTA 6, ale dla wielu graczy sama reakcja właścicieli praw była wystarczającym sygnałem, że wyciek należy traktować poważnie.Problem w tym, że usuwanie materiałów niczego nie zatrzymało.
Sports Car
CyberLeek publikował kolejne nagrania, na których zaczęły pojawiać się scenki, mechaniki rozgrywki, jazda samochodami, zachowanie policji czy interakcje z postaciami niezależnymi. Jeden szczegół okazał się szczególnie ważny. W radiu znajdującym się w grze można było usłyszeć utwór Sports Car, wydany dopiero w styczniu 2025 roku. Wcześniej część społeczności zakładała, że wszystkie nagrania pochodzą ze starego buildu z 2023 roku. Obecność piosenki wydanej dwa lata później oznaczała, że przynajmniej część materiałów musi pochodzić z nowszej wersji GTA 6.

Nie oznaczało to oczywiście, że CyberLeek posiada wersję zbliżoną do finalnej. GTA 6 wciąż znajduje się w produkcji i nawet build z 2025 roku może bardzo mocno różnić się od gry, która trafi do sprzedaży 19 listopada.Znacznie większa zmiana nastąpiła jednak później.
Napis LEEK
W jednym z kolejnych nagrań Jason znajdował się wysoko nad Vice City, dzięki czemu widoczna była duża część miasta. Sam lot nie był jednak najważniejszy. Pod koniec materiału gracz oddawał strzały w ścianę w taki sposób, aby ślady po kulach utworzyły napis związany z wyciekiem. To mocno zmieniło sposób, w jaki zaczęto patrzeć na całą historię.

Nie wyglądało już na to, że CyberLeek posiada wyłącznie gotowe wcześniej nagrania przesłane przez pracownika albo wyciągnięte z jakiegoś archiwum. Materiał sugerował, że ktoś ma możliwość sterowania postacią i wykonywania w grze działań przygotowanych specjalnie pod publikację wycieku. Wciąż nie odpowiada to jednak na najważniejsze pytanie: czy CyberLeek faktycznie posiada kompletny build GTA 6, czy tylko dostęp do określonej wersji deweloperskiej albo osoby, która taki dostęp posiada. I właśnie w tym momencie Take-Two przestało ograniczać się do usuwania materiałów z Internetu.
Take-Two w sądzie
Firma skierowała sprawę do sądu i rozpoczęła próbę zdobycia danych mogących pomóc w identyfikacji osób stojących za wyciekiem. 20 sierpnia Take-Two złożyło w federalnym sądzie w Nowym Jorku dwa wnioski dotyczące Microsoftu i Discorda, a dzień później sąd pozwolił na wystawienie wezwań. Zakres żądanych informacji jest bardzo szeroki.
Od Microsoftu Take-Two chce między innymi identyfikatorów kont, adresów e-mail, adresów IP używanych podczas rejestracji i logowania, numerów telefonów, powiązanych kont Google i Xbox, identyfikatorów urządzeń oraz informacji związanych z OneDrive.

W przypadku Discorda żądania obejmują dane użytkowników związanych ze wskazanymi serwerami, na których miał przebywać CyberLeek lub osoby z nim powiązane. Co istotne, chodzi nie tylko o jedno konkretne konto. W materiałach dotyczących sprawy pojawia się bardzo szerokie sformułowanie odnoszące się do użytkowników znajdujących się na wskazanych serwerach od początku czerwca.
Skala była na tyle duża, że w sprawie pojawiło się nawet nazwisko znanego twórcy GTA Matto Judge‘a, znanego jako DarkViperAU. Jeden ze wskazanych serwerów został opisany jako związany z jego montażystami, choć sam twórca twierdził, że nie ma z całą sytuacją nic wspólnego. Microsoft zapowiedział współpracę z Take-Two i Rockstar przy ochronie ich własności intelektualnej. Problem dla wydawcy polegał na tym, że działania prawne nie spowolniły wycieków.

W kolejnych dniach pojawiały się następne materiały przedstawiające zwykłą rozgrywkę. Jason jeździł po Vice City supersamochodem, wybijał szybę w zamkniętym aucie, poruszał się po klubach i odwiedzał kolejne miejsca w świecie gry. W ciągu kilku pierwszych dni liczba oddzielnych publikacji szybko zaczęła zbliżać się do kilkunastu. W jednym z podsumowań wskazywano, że od 18 sierpnia w ciągu sześciu dni pojawiło się około dziesięciu oddzielnych zrzutów materiałów. I właśnie tutaj sytuacja zaczęła być dla Rockstar szczególnie niewygodna.
Rockstar India
Oficjalny trailer można dokładnie przygotować. Rockstar decyduje wtedy, jaka scena zostanie pokazana, pod jakim kątem, o jakiej porze dnia i przez ile sekund. Tymczasem zwykłe nagrania rozgrywki pozwalały graczom analizować zachowanie NPC, interfejs, fizykę samochodów, sposób kradzieży pojazdów, reakcje policji, gęstość tłumu czy wygląd poszczególnych części Vice City. Były to dokładnie te rzeczy, których Rockstar do tej pory bardzo pilnie strzegł. Do tego wszystkiego dołączył jeszcze drugi, znacznie mniej jasny wątek.

W Internecie pojawiła się grupa, która miała być niezwiązana z CyberLeek i twierdziła, że uzyskała dostęp do wewnętrznych systemów Rockstar India. Według krążących informacji miało dojść do ataku phishingowego na jednego z pracowników. Jako dowód publikowano między innymi dane pochodzące rzekomo z buildu datowanego na kwiecień 2026 roku oraz pliki deweloperskie. W tym miejscu trzeba jednak bardzo mocno oddzielić informacje potwierdzone od plotek.
Grywalna wersja GTA 6
Twierdzenia o posiadaniu grywalnej wersji działającej na devkicie Xboxa zostały później zakwestionowane. Wiadomo natomiast o Xbox Graphics Capture, czyli technicznym zapisie klatki zawierającym modele 3D, tekstury i dane mapy. Nie jest to grywalna kopia GTA 6. Z pliku społeczność była w stanie wyciągnąć między innymi elementy mapy wysokości i teksturę minimapy.

Znacznie poważniejszy problem pojawił się jednak wtedy, gdy druga grupa zaczęła publikować także prywatne dane pracowników Rockstar. W tym przypadku przestawało już chodzić o spoilery czy nieautoryzowane pokazanie fragmentów gry. Ujawnienie prywatnych informacji konkretnych osób mogło mieć dla nich rzeczywiste konsekwencje. Tych materiałów oczywiście nie będziemy publikować ani opisywać szczegółowo.
Dead man’s switch
Wokół całego wycieku pojawiła się przy okazji ogromna liczba plotek. Krążyły historie o rosyjskich hakerach, sprzedaży buildu GTA 6 za dziesiątki milionów dolarów, kompletnej wersji gry działającej na PC czy automatycznym systemie publikującym GTA 6 w przypadku zatrzymania CyberLeek. Większość z tych informacji nie została wiarygodnie potwierdzona. Szczególnie głośna była opowieść o tak zwanym dead man’s switch, który miał wymagać codziennego potwierdzania aktywności przez CyberLeek. Jeżeli autor wycieku przestałby to robić, cała posiadana przez niego wersja GTA 6 miała automatycznie trafić do sieci.

Informacja szybko rozeszła się po serwisach społecznościowych, ale nie pojawiły się wiarygodne dowody na istnienie takiego mechanizmu. Sam materiał źródłowy, na którym oparto część tych twierdzeń, został później zakwestionowany. Dlatego nie ma podstaw, żeby obecnie twierdzić, że GTA 6 zostanie automatycznie opublikowane po ewentualnym zatrzymaniu CyberLeek. Znacznie bardziej konkretna była natomiast kwestia pieniędzy.
Reklama w wyciekach
Z czasem stało się jasne, że autor wycieków próbuje wykorzystać ogromne zainteresowanie materiałami także komercyjnie. W kolejnych publikacjach pojawiały się odniesienia do Kryptowaluty, a według jednego z opisów sama możliwość rozpoczęcia rozmowy dotyczącej reklamy umieszczanej w kolejnych wyciekach miała kosztować równowartość około 165 tysięcy dolarów.

Na znakach wodnych kolejnych materiałów pojawiało się również hasło sugerujące prostą zależność: wyższa kapitalizacja Kryptowaluty miała oznaczać więcej wycieków. To mocno podważało początkową narrację, według której cała akcja miała być przede wszystkim protestem przeciwko praktykom branży gier. Jeszcze poważniejszy obrót sytuacja przybrała, kiedy CyberLeek zaczął grozić publikacją informacji fabularnych.
Fabuła GTA 6
Dotychczasowe materiały mogły zdradzać mechaniki, wygląd świata czy elementy interfejsu, ale to rzeczy, które przed premierą i tak mogą się jeszcze zmienić. Zakończenia gry zmienić się już jednak nie da. Według pojawiających się informacji CyberLeek zaczął sugerować, że może ujawnić zakończenie GTA 6, jeśli Rockstar nie spełni jego żądań i nie wyda publicznych przeprosin. Jednocześnie zapowiadał publikację dłuższego materiału z rozgrywki, który miał być związany z pokazem przygotowywanym na Netflix.

To właśnie ten element całej historii prawdopodobnie najbardziej tłumaczy dzisiejsze słowa Rockstar o spoilerach mogących wpłynąć na sposób, w jaki gracze po raz pierwszy doświadczą GTA 6. Studio przez cały ten czas milczało. Netflix nadal promował zaplanowaną prezentację, Rockstar nie zmieniał daty premiery, a nowe fragmenty gry pojawiały się dalej. Jeszcze przed publikacją dzisiejszego komunikatu nie było oficjalnego komentarza ze strony firmy.
Pobierz GTA 6
W międzyczasie Internet zapełnił się również fałszywymi kopiami GTA 6. Pojawiły się pliki reklamowane jako wycieknięte buildy, obrazy ISO i rzekome wersje działające na PC. Nie ma żadnych wiarygodnych dowodów, że publicznie udostępniono kompletną grywalną wersję GTA 6.

Wręcz przeciwnie, wokół wycieku pojawiło się mnóstwo prób wykorzystania zainteresowania graczy do rozpowszechniania złośliwego oprogramowania. Dlatego żadnych rzekomych GTA 6 build, CyberLeek ISO czy GTA 6 demo nie należy pobierać. I dopiero po ponad tygodniu takich wydarzeń, dzień przed zaplanowanym pokazem na Netflix, Rockstar zdecydował się zabrać głos.
Rockstar do Społeczności
Studio nie wdawało się w dyskusję z CyberLeek. Nie wymieniło tej nazwy ani razu. Nie komentowało Kryptowaluty, żądań ani prób monetyzowania wycieku. Zamiast tego Rockstar zwrócił się bezpośrednio do Społeczności. Firma przyznała, że pokazanie GTA 6 w takiej formie było dla zespołu niezwykle bolesne, przeprosiła za długie oczekiwanie na oficjalny gameplay i potwierdziła, że jutrzejszy pokaz odbędzie się zgodnie z planem.
Co równie ważne, Rockstar ponownie wskazał 19 listopada jako dzień Premiery GTA 6.
Po ponad tygodniu, podczas którego to CyberLeek decydował, jaki fragment Grand Theft Auto VI trafi następnie do Internetu, Rockstar chce więc odzyskać kontrolę nad sposobem prezentowania swojej gry. Jutro po raz pierwszy od rozpoczęcia tej serii wycieków zobaczymy GTA 6 ponownie na warunkach jego twórców.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!